Pod koniec listopada wszystkie pozostałe schrony uratowane i zabezpieczone przez Stowarzyszenie zostały przekazane Explozeum.
W dniu 30 listopada zostały one przewiezione na teren Muzeum.
W przyszłym roku zostaną ustawione w wyznaczonych miejscach i mamy nadzieję będą ciekawym uzupełnieniem całej trasy.
Dnia 19.04.2015 Bydgoskie Stowarzyszenie Miłośników Zabytków “Bunkier”
wybrało się w niezwykłą podróż w czasie.
Szukaliśmy śladów kolejki wąskotorowej na trasie Bydgoszcz - Smukała - Maksymilianowo.
Przejechaliśmy trasę kolejki, ale nie w wagonikach, tylko na rowerach
Podczas rajdu widzieliśmy pozostałości po nasypach, budynek restauracji w Smukale,
gdzie w dawnych latach ludzie umilali sobie czas podczas zabaw i uroczystości
oraz dowiedzieliśmy się kilku faktów z historii kolejki.
Dwa marcowe poniedziałki upłynęły pod znakiem zwiedzania Elektrowni Wodnej we Włocławku
przez członków i sympatyków Stowarzyszenia "Bunkier".
Dzięki uprzejmości Energa - Wytwarzanie mogliśmy zobaczyć pracującą elektrownię od wewnątrz,
poznać mechanikę działania hydrozespołów oraz uzyskać ogólną wiedzę dotyczącą stopnia wodnego Włocławek.
Na powitanie wiosny Bydgoskie Stowarzyszenie Miłośników Zabytków "Bunkier"
oraz Muzeum Kanału Bydgoskiego im. Sebastiana Malinowskiego
zaprosiło mieszkańców Bydgoszczy na spacer nad Kanał Bydgoski.
Uczestnicy mogli posłuchać o historii kanału, poszukać pierwszych oznak wiosny w otaczającej kanał przyrodzie,
a także obejrzeli wystawę w Muzeum Kanału Bydgoskiego.
Spacer odbył się w ramach akcji "Pierwszy Dzień Wiosny" zorganizowanej przez Urząd Marszałkowski.
W niedzielę 25 stycznia odbył się kolejny Rajd szlakiem walk z 1945 roku.
Garść historii
25 stycznia 1945 roku sytuacja niemieckich jednostek broniących Bydgoszczy stała się krytyczna.
Wobec przytłaczającej przewagi wojsk radzieckich i polskich dalsza walka w mieście była bezcelowa.
Zapadła decyzja o podjęciu próby wyjścia z okrążenia i przebicia do własnych wojsk w rejonie Pruszcza.
Nocą z 25 na 26 stycznia Niemcy opuścili swoje stanowiska obronne w mieście, przegrupowując się i sposobiąc do wyjścia z okrążenia.
Wczesnym rankiem 26 stycznia dowodzący całością ppłk von Armin wydał rozkaz odmarszu.
Straż przednią stanowił wyposażony w wozy pancerne wydzielony oddział z I batalionu 12 pułku grenadierów 4 DPanc.,
w centralnej grupie znajdowali się wykładowcy i kadeci Szkoły Kawalerii i Rozpoznania, artyleria przeciwlotnicza oraz dowództwo obrony miasta.
Ariergardę tworzyli saperzy. Korzystając z panującej rankiem mgły i śnieżycy Niemcy skrycie oderwali się od nieprzyjaciela,
po czym pomaszerowali na północ, wzdłuż torów kolejowych w kierunku Pruszcza. Marsz początkowo przebieg bez większych zakłóceń.
Dopiero około południa natknięto się na nieprzyjaciela przed stacją kolejową w Kotomierzu.
Rozgorzała zacięta walka, trwająca aż do godzin wieczornych. Obie strony poniosły duże straty.
Ostatecznie Niemcy odepchnęli Rosjan i zajęli stację kolejową, po czym udali się na północny – zachód, w kierunku osady Kotomierz.
Tu opór nieprzyjaciela był już na tyle duży, że dalszy marsz był niemożliwy. Niemcy powrócili zatem na starą trasę, wzdłuż torów kolejowych w kierunku Pruszcza.
Rankiem 27 stycznia grupa ppłk von Armina natknęła się na silną radziecką obronę w rejonie Mirowic.
Pomimo całodziennej walki nie przełamano obrony nieprzyjaciela, który zagradzał drogę do własnych jednostek na północy.
Sytuację uratował dopiero kontratak 4 DPanc i 337 Dywizji Grenadierów Ludowych, które wspólnym wysiłkiem wieczorem 27 stycznia zdobyły Pruszcz i Wałdowo.
Otworzyło to drogę dla utrudzonych żołnierzy garnizonu Bydgoszczy, którzy po zmroku połączyli się ze swoim towarzyszami broni.
Do Pruszcza przebiła się mniej niż połowa początkowych sił, utracono również wszystkie pojazdy pancerne.