Nawigacja
O nas
Artykuły
Do pobrania
Linki
Wydarzenia
Kontakt
Galeria zdjęć
Nasze Forum
Geocaching z Bunkrem
BUNKIER TV
Szukaj
OPP
facebook
Losowa Fotka
Przetłumacz stronę

+Źródła archeologiczne do dziejów Żydów fordońskich



Źródła archeologiczne do dziejów Żydów fordońskich


Data przybycia żydowskich osadników do Fordonu pozostaje nieznana. Źródła wspominają ich po raz pierwszy w 1596 roku. Można przypuszczać, że w tym czasie Żydzi byli już zorganizowani i posiadali własną synagogę [1]. Nie wiemy także skąd pochodzili napływający do Fordonu Żydzi. Pewne światło na tą kwestię rzuca wzmiankowany w 1640 roku Samuel de Praga Incola Fordanen, wskazując przynajmniej na jeden z możliwych kierunków ich napływu, w tym przypadku z Czech [2].

Bóżnica żydowska pierwotnie znajdowała się w rynku. Uległa zniszczeniu w trakcie potopu szwedzkiego. Pozostały po niej pusty plac został sprzedany [3]. Szafarze miejscy zaprzedali plac pusti na stary bożnia żydowski miedzy placami Brodki z jedne strony, a Tomaszewskim z drugi strony w Rynku, tak długo i szeroko, jako insze place idą nad rzeką ku Wiśle [4]. Nowa synagoga wzniesiona została przed 1699 rokiem w dzielnicy żydowskiej [5]. Schematycznego jej przedstawienia możemy się doszukiwać na powstałej w latach 1738-1744 panoramie Fordonu autorstwa J. F. Steinera [6]. O datowaniu obecnie istniejącej synagogi, mimo braku kompleksowych badań archeologicznych, można wnosić dzięki ustaleniom dendrochronologicznym. Synagogę wzniesiono w latach 1827-1828 [7]. Synagoga utrzymywana była z dochodów i wpłat wnoszonych przez miejscowych członków gminy. Świadczy o tym przykładowy zapis z 1713 roku, z którego dowiadujemy się o sprzedaży budyneczku po synu Abrahamowym Cyruliku Lewku usytuowanym w dzielnicy żydowskiej obok domu Jakuba Mojżesza za sumę 30 tynfów. Z kwoty tej zadysponowano 21 tynfów i 2 szóstaki na rzecz Synagogi, do rąk pomienionego Jakuba Mojżesza oddane … [8].

Osadnictwo żydowskie koncentrowało się w dzielnicy żydowskiej ze studnią i synagogą. Studnia wyznaczała jednocześnie granicę dzielnicy żydowskiej [9]. Tytułowymi źródłami archeologicznymi są wytwory kultury materialnej odkryte w trakcie prowadzonych obserwacji archeologicznych w najbliższym sąsiedztwie fordońskiej bóżnicy. Z uwagi na ich pozyskanie na obszarze historycznej dzielnicy żydowskiej zostały one a priori uznane jako przedmioty wykonane lub użytkowane przez tę grupę etniczną zamieszkującą Fordon do drugiej wojny światowej. Dotychczas nie podjęto, poza jednym wyjątkiem (stan. 580) na terenie lokowanego w 1382 roku Fordonu planowych badań archeologicznych. Pozyskane źródła archeologiczne pochodzą z przypadkowych odkryć w trakcie prowadzonych nadzorów archeologicznych [10]. Objęły one swym zasięgiem niemalże cały obszar zajmowany przez współczesne miasto, dając punkt wyjścia do dalszych badań związanych z rozwojem przestrzennym historycznego Fordonu. W przypadku niniejszych rozważań szczególnie nas interesujące będą wyniki obserwacji archeologicznych przeprowadzonych na terenie dawnej dzielnicy żydowskiej. Nadzorom konserwatorskim poddano, dokumentując warstwy osadnicze związane z funkcjonowaniem ulic, wykopy liniowe prowadzone wzdłuż ulicy Bydgoskiej (stan. 563) i Przy Bóżnicy oraz nawarstwienia kulturowe historycznej działki budowlanej (stan. 580).

Na stanowisku 580 przy ulicy Bydgoskiej 12-14 odkryto ślady osadnictwa sięgające przełomu XV/XVI wieku. Z najstarszej fazy osadnictwa nie zarejestrowano reliktów budynków mieszkalnych i gospodarczych. Pozostałości po nich na badanej działce łączyć można dopiero ze kształtującą się dzielnicą żydowską w XVII-XVIII wieku. Z okresu tego pochodzą między innymi warstwy pożarowe związane z istniejącymi w tym czasie budynkami o konstrukcji szachulcowej. Przybliżony czas spalenia jednego z nich datowany jest dodatkowo szelągiem koronnym Augusta III Sasa (1734-1763) z lat 1749-1755. Źródła pisane informują o wielkim pożarze jaki miał miejsce na Placu Żydowskim w 1763 roku. Stojące tam budynki miały doszczętnie spłonąć [11]. O intensywności działalności osadniczej na badanym fragmencie parceli świadczyć może miąższość nawarstwień kulturowych, dochodzących do 2,4m. Nie określono charakteru odsłoniętych konstrukcji po spalonych budynkach – mieszkalne, czy też gospodarcze. Z wykonywanym rzemiosłem łączyć można odkryty kamień żarnowy od obrotowego żarna. Wykonany z czerwonego granitu, został wtórnie umieszczony na przełomie XIX/XX wieku w warstwie bruku (kocich łbów) którym wyłożono ówczesne podwórze (Ryc. 2).




Ryc. 2. Bydgoszcz-Fordon. Stanowisko 580 (Bydgoska 12-14). Żarno obrotowe. Fot. W. Siwiak



Z przedmiotów metalowych znalezionych na tym stanowisku wymienić można mosiężną pokrywkę (Ryc. 7:1), nożyczki (Ryc. 7:2), ogniwo łańcucha (Ryc. 4:7), element budowlany (Ryc. 4:1) i bryłę ołowiu (surowiec). Znaleziono również kilka gwoździ. Stan ich zachowania jest nienajlepszy. Przeciętna długość gwoździ pozostaje nierozpoznana, gdyż większość ma ułamany kwadratowy lub prostokątny trzpień. Wykonano je z żelaza techniką kucia. Egzemplarze o prostokątnym przekroju trzpienia i spłaszczonej rozklepanej główce należy datować na XVII-XVIII/XIX wiek (Ryc. 7:4). Pozostałe, o kolistym przekroju trzpienia, to formy młodsze, prawdopodobnie XX-wieczne [12].


(kliknij na zdjęcie aby je powiększyć)


Ryc. 4. Bydgoszcz-Fordon. Zabytki metalowe. Stanowisko 563 (nr 2, 5-6, 8-9, Bydgoska 13, warstwa IV; nr 3-4, Bydgoska 15, warstwa V); stanowisko 580 (nr 1, 7, wykop 2, warstwa VIII). Rys. B. Bielec-Maciejewska




Ryc. 7. Bydgoszcz-Fordon. Zabytki metalowe. Stanowisko 580 (nr 1-2, wykop 2, warstwa VII); stanowisko 563 (nr 3-5, Bydgoska 17, warstwa II). Rys. B. Bielec-Maciejewska



Nieznany pozostaje wygląd i wyposażenie żydowskich domów. Z panoramy Fordonu J. F. Steinera możemy dowiedzieć się, że były to budynki parterowe, o wysokich skośnych dachach. Tworzyły stosunkowo gęstą mieszkalną zabudowę, koncentrującą się wokół synagogi. Materiał archeologiczny dostarcza nam skromnych danych odnośnie ich wyposażenia. Znalezione w ulicy Bydgoskiej i na stan. 580 fragmenty taflowego szkła okiennego wskazują, iż domy mieszkalne w XVIII-XIX wieku miały przeszklone okna. Powierzchnie jasno zielonkawych przejrzystych fragmentów szyb taflowych są równe, z zachowanymi pierwotnymi krawędziami, zaokrąglonymi i jednostronnie pogrubionymi. Osadzano je w oknie za pomocą ołowianych dwuteowników, również znalezionych w ulicy Bydgoskiej. Szklarstwem w Fordonie zajmowali się Żydzi. Wśród znalezionego osprzętu żelaznego są przedmioty związane z konstrukcją i wyposażeniem budynków. Ważnym elementem wyposażenia domu były zamki i klucze. W Fordonie znaleziono żelazny fragment konstrukcji prostokątnego zamka (Ryc. 4:9) i mosiężny klucz (Ryc. 7:5). Obydwa te przedmioty mogły znaleźć zastosowanie w zabezpieczaniu drzwi wejściowych lub w konstrukcjach domowych mebli – szaf i skrzyń. Interesującym zabytkiem jest drewniany gwóźdź (Ryc. 6:7), wykorzystywany prawdopodobnie przy łączeniu poszczególnych elementów drewnianego szkieletu budynku. Ten skromny zasób danych uzupełniają nieliczne przykłady płytowych kafli piecowych. Nie znacznie lepiej zresztą przedstawia się znajomość małomiasteczkowego budownictwa żydowskiego i jego wewnętrznego wystroju w skali ogólnopolskiej [13].


(kliknij na zdjęcie aby je powiększyć)


Ryc. 6. Bydgoszcz-Fordon. Zabytki drewniane. Stanowisko 563 (nr 1-2, 5-7, 14, Bydgoska 15, warstwa III; nr 3, Bydgoska 13, warstwa IV; nr 4, 9-10, 15, Bydgoska 17, z hałdy; nr 8, 12, Bydgoska 13, warstwa II; nr 11, Bydgoska 11, warstwa II; nr 13, Bydgoska 21, warstwa III; nr 16, skrzyżowanie Bydgoskiej z Modrzewskiego, warstwa III). Rys. B. Bielec-Maciejewska



Zachowały się liczne wzmianki mówiące o kupowaniu przez fordońskich Żydów miejskich placów. Duże nasilenie tych transakcji, odnotowane w miejskich księgach, przypadło między innymi na pierwsze dziesięciolecia XVIII wieku. Wspomnieć można kilka takich zakupów. W 1733 roku Do zacnie sławetnych ksiąg i Akt Landwójtowskich Ławniczych Miasta JKM Fordana przyszedłszy niewierny Lewek Cyrulik obywatel fordański prosi zacnie sławnego Pana burmistrza i Landwójta, aby mu na wybudowanie plac mógł być przedany. Za czym zacnie sławetny Magistrat Miasta Jego Królewski Mości Fordana uważając, iż sławetni Panowie Maciej Duliński i Mikołaj Zagatowski Szafarze Miasta Jkmści Fordana mając w dyspozyciej swojej Place puste i tak zadispozycują Zacnie Sławnego Urzędu. Zaprzedali plac niewiernemu Żydowi, wyżej pomienionemu Lewkowi Cyrulikowi pusty Miejski do miasta należący za summę tynfów 15, którego placu jest łokci wzdłuż 24, wszerz łokci 12, który plac należy i sykcesorom ich czasy wiecznemi. Z którego placem wolno będzie kupcom niewiernym Żydom Lewkom czynić co chcieć. Dać, darować, przedać, frymarczyć albo jako na najlepszy pożytek obrócić, który plac leży między Wulfem alias Wilkiem z jedne, a z drugą Miejskiem [14]. Mniejszy plac zakupił, wzmiankowany w powyższym wpisie, niewierny Joachim Wulf. Za 15 tynfów nabył działkę budowlaną o wymiarach 15x12 łokci, graniczącą z jednej strony ze Szklarzem, a z drugiej z Lewkiem Cyrulikiem. W akcie sprzedaży odnotowano dodatkowo roczne obciążenie z tytułu posiadanej działki budowlanej, w kwocie 3 złotych rocznej hiberny [15]. Podobnej wysokości podatkiem na rzecz wojska obciążono plac Michała Jakubowicza, którego działka graniczyła z Joachimem Wulfem, oraz Lejzera Abramowicza, graniczącego z tym pierwszym. Działki ich również mierzyły 15x12 łokci [16]. W 1735 roku sprzedano plac niewiernemu krawcowi o wymiarach wszerz prętów półtrzecia, wzdłuż prętów 2, zlokalizowany przy ulicy Strzeleckiej, obok placu niewiernego Lewka. Plac obciążono coroczną opłatą na rzecz miasta w wysokości 15 groszy, płatnych w dniu Św. Marcina [17]. Widać na powyższych przykładach wyraźną koncentrację osadnictwa żydowskiego, na którego wpływ miało rozporządzenie wydane przez Jana Kazimierza (1648-1668) w 1649 roku zabraniające swobodnego nabywania dóbr przez Żydów w mieście [18].

Wzmożoną działalność Żydów w przeciągu XVII i XVIII/XIX wieku poświadczają źródła archeologiczne pozyskane na interesującym nas odcinku przebiegu ulicy Bydgoskiej. W tej części Fordonu stwierdzono nieliczne ślady osadnictwa późnośredniowiecznego, w postaci pojedynczych fragmentów ceramiki, nie tworzące „czystej” warstwy średniowiecznej. Miąższość nowożytnych warstw kulturowych, datowanych na XVII-XIX wiek, złożonych z ulicznych bruków, próchnicy (faszyny) i niwelacyjnych warstw piasków, osiągała dwa metry. Dla porównania można dodać, iż nawarstwienia kulturowe ulic na współczesnym Rynku i w najbliższej jego okolicy nie przekraczały jednego metra. Maksymalnie zarejestrowano trzy poziomy ulicznych bruków datowanych na przełom XVIII/XIX-XIX/XX wieku pod którymi zalegały próchnicze nawarstwienia złożone ze zwierzęcych odchodów, słomy i drobnych gałęzi oraz ścinek drewna tworzących punktowo warstwę faszyny. W kilku miejscach stwierdzono zabiegi izolowania lub czyszczenia ulicy poprzez wysypywanie jej 5-10cm warstewką jasnego piaseczku. W warstwach próchniczych datowanych na XVII-XVIII/XIX wiek, znajdowały się prócz omówionych poniżej przedmiotów dnia codziennego, drobne kamienie, fragmenty polepy, liczne szczątki zwierzęce, mech i łupiny laskowych orzechów [19].

Na podstawie uzyskanych wyników badań można sądzić, iż najintensywniejsze osadnictwo miejskie w okresie nowożytnym rozwijało się nie w okolicy Rynku i kościoła p.w. Św. Mikołaja, lecz w dzielnicy żydowskiej, z synagogą, której to mieszkańcy stanowili do połowy XIX wieku znaczny odsetek populacji miasta. Pozostałe po nich zabytki kultury materialnej w postaci ceramiki naczyniowej, zarówno kuchennej, jak i stołowej, kafle piecowe, fajki, szkła oraz przedmioty z metalu i drewna tylko w niewielkim stopniu pozwalają konstruować kulturę materialną żydowskich mieszkańców Fordonu w XVI-XIX wieku. Ceramikę trafnie scharakteryzował już J. Woźny [20]. Zasób danych o niej uzupełnić można o liczne fragmenty szkliwionych talerzy i mis (Ryc. 5:1a-c), będących na wyposażeniu zastawy stołowej w XVIII-XIX wieku. Interesujące są fragmenty uszkodzonych talerzy i mis, wtórnie wykorzystane jako ciężarki (Ryc. 5:1b, 5-6). Znaleziono także wcześniej nieznane z Fordonu fragmenty kafli płytowych, w tym z zoomorficznymi i roślinnymi przedstawieniami (Ryc. 5:2-4).


(kliknij na zdjęcie aby je powiększyć)


Ryc. 5. Bydgoszcz-Fordon. Ceramika. Stanowisko 563 (nr 1a-c, 4, skrzyżowanie Bydgoskiej z Modrzewskiego, warstwa I; nr 3, Bydgoska 16, warstwa II); stanowisko 580 (nr 5, wykop 2, warstwa IV; nr 6, wykop 1, warstwa 1). Rys. B. Bielec-Maciejewska



Wyróżniającą się grupą zabytków z pogranicza rozrywki i nałogów są fajki. Możemy wśród nich wydzielić fajki jednorodne i złożone. Fajki złożone, tzw. lulki pojawiają się w Europie, za pośrednictwem Turcji, około połowy XVII wieku. Problematyczne jest określanie miejsca ich pochodzenia, gdyż zazwyczaj nie posiadają one znaków producenckich. Produkcja ich była prostsza niż fajek jednorodnych, o cybuchu i główce na trwale połączonych. Mogła się odbywać w zwykłych warsztatach garncarskich. Na terenie Polski najstarszy warsztat garncarski produkujący lulki działał w Warszawie [21]. Datowany jest w świetle najnowszych badań na 2. połowę XVII – 1. połowę XVIII wieku [22]. W XVII lub XVIII wieku funkcjonował również taki warsztat w Gdańsku [23]. Wytwórcami fajek glinianych tzw. lulek, byli na ziemiach polskich głównie Żydzi. Zajmowali się ich produkcją jeszcze na początku XX wieku. Produkowane przez nich w Staszowie na Kielecczyźnie od około 1820 roku lulki, naśladujące typy tureckie, posiadają napisy oznaczające wytwórców fajek - „Grosman”, „Szaibman”, „Künstler” [24]. Znana jest również fajka, na której znajdujący się napis może być kojarzony z żargonem żydowskim – „NUSEN CWOLO” [25].

Z Fordonu, z bezpośredniego sąsiedztwa synagogi znanych jest sześć lulek datowanych na XVIII-XIX wiek [26]. Znalezione egzemplarze wykonano w formie z białej glinki, w dwóch przypadkach szkliwionej (Ryc. 3:8-9) w kolorze ciemno i jasno brązowym. Składają się one z cylindra (główki), i przewodu dymowego w kształcie tulejki, w który wkładano drewniany cybuch. Wśród czterech w różnym stopniu zachowanych główek, jedna ma żebrowaną podstawą przechodzącą w cylinder (Ryc. 3:1). Dwie są barwy popielatej, o kształcie baniastym w dolnej partii główki, w partii górnej cylindrycznym (Ryc. 3:4-5). Jeden z cybuchów otoczony jest wątkiem geometrycznym (Ryc. 3:6). W zespole fajek jednorodnych, liczącym kilkadziesiąt fragmentów cybuchów na uwagę zasługują egzemplarze sygnowane. Należy do nich cybuch z dookolną inskrypcją FABRIQ [ROSTIN] (Ryc. 3:2), wyprodukowany przez pruską manufakturę w Rościnie koło Gorzowa, działającą w latach około 1753-1804 [27]. Drugi sygnowany egzemplarz cybucha wykonano w latach 1730-1760 w zakładzie Antoniego Souffreu w holenderskiej Goudzie [28] (Ryc. 3:3). Niewykluczone, że również holenderskie pochodzenie ma zdobiony geometrycznym wątkiem cybuch bez zachowanej marki wytwórcy (Ryc. 3:7).


(kliknij na zdjęcie aby je powiększyć)


Ryc. 3. Bydgoszcz-Fordon. Fajki. Stanowisko 563 (nr 1,3-Bydgoska 16, warstwa II; nr 4, Bydgoska 19, warstwa III; nr 6, Bydgoska 19/21, warstwa III; nr 5, Bydgoska 21, warstwa II; nr 8, Bydgoska 13, warstwa II), stanowisko 580 (nr 2, 9, wykop 1, warstwa I; Wykop 2, warstwa X). Rys. B. Bielec-Maciejewska


Z życiem codziennym, pracą i rozrywką, wiązać także można zespół kilkudziesięciu fragmentów wyrobów szklanych. Wśród nich znajdują się szkła zasobowe, jak butelki do przechowywania wina i lekarstw oraz stołowe - szklanki, kufle, kieliszki i gospodarcze - wspomniane powyżej szkło okienne. Wyróżniającą się grupą pod względem informacyjnym są butelki zasobowe oznaczone opublikowanymi już szklanymi odciskami butelkowych pieczęci [29]. Odciski szklanych pieczęci umieszczano przeważnie w miejscu przejścia korpusu butelki w szyjkę. Zadaniem ich między innymi było informowanie o producencie butelek lub o kupcu i gatunku zawartego w nich trunku. Na podstawie potwierdzonego przed 1765 rokiem przywileju z 1633 roku wiemy, że Żydzi trudnili się wyrobem piwa i gorzałki. Dodatkowo w 1759 roku otrzymali pozwolenie na kupowanie piwa i gorzałki od kogo zechcą [30]. Z tym też procederem możemy wiązać odkryte w ich dzielnicy zasobowe butelki, o cylindrycznym korpusie, wysoko wysklepionym dnie i cylindrycznej lub konicznej szyjce. Z uwagi na ich wysoko wysklepione dna, przypuszczalnie przechowywano w nich wino. Identyfikujące je szklane odciski pieczęci nie przynoszą nam jednak tak jednoznacznej odpowiedzi. Zawarte na nich inskrypcje odnoszą się jedynie do ich producentów, w tym przypadku hut szkła, a nie handlujących winem kupców i dystrybuowanego w nich trunku. Na podstawie zawartych na nich oznaczeń producenckich, wiemy, iż zasobowe szkło docierało do Fordonu, a przynajmniej jego żydowskiej dzielnicy, z wielkopolskiego i kartusko-kościerskiego okręgu hutniczego. Znalezione przy synagodze butelki wyprodukowano miedzy innymi w Turze, Mierzęcinie, Lipuszu i Racendowie [31]. Z handlem i wyrobem napojów alkoholowych, wiązać również można znalezione egzemplarze drewnianych zatyczek do antałków lub beczek (Ryc. 6:3, 5:8). Transportowano i przechowywano w nich wino lub piwo. Datowany na XVII-XVIII wiek antałek z zatyczką znany jest z badań archeologicznych Poznania [32]. Z wykonywanym rzemiosłem łączyć możemy również znalezione fragmenty buteleczek tzw. aptecznych. Prócz różnorodnych pachnideł, rozprowadzano w nich również leki płynne. Przy nie znajomości fordońskich aptekarzy, możemy domniemywać, iż proste czynności aptekarskie wykonywali również cyrulicy. W 1680 roku cyrulikiem był Abraham Brejer [33], a w 1. połowie XVIII wieku znany nam już cyrulik Lewek.

Do grupy szklanych naczyń stołowych służących do picia zaliczono fragmenty den i wylewów szklanek, ucha kufli lub niewielkich rozmiarów szklaneczek oraz dolne partie kieliszków. Wykonano je ze szkła przezroczystego, obecnie częściowo skorodowanego. Wśród szklanek wyróżniają się dwa fragmenty wylewów zdobionych wątkami roślinno-geometrycznymi. Kufle reprezentują dwa fragmenty uch. Wśród kieliszków przeważają zachowane płaskie dna-podstawy, które pozwalają rekonstruować je na kształt współczesnych „literatek”.
Skromny zasób danych dotyczący codziennego ubioru dają nam pozyskane fragmenty XVIII-XIX obuwia. Szczególnie interesujący jest dziecinny but i dwa obcasy złożone z kilku warstw skóry (Ryc. 8:1-4), łączonej przy pomocy drewnianych gwoździków. Choć zostały znalezione w dzielnicy żydowskiej, ich wytwórcami nie byli zapewne Żydzi. Szewcy zrzeszeni w cechu stanowili w Fordonie dość liczną grupę zawodową. Do cechu prócz Polaków i Niemców mogli należeć również przedstawiciele innych grup wyznaniowych, jednakże pod warunkiem uczestniczenia w nabożeństwach katolickich [34]. Do zabytków związanych z szewstwem należy także żelazna podkówka o otwartym owalnym kształcie, wykonana techniką kucia (Ryc. 7:3). Stanowi typową XVII-XVIII –wieczną formę z trzema kolcami. Podkówki przymocowywano do podeszwy pod napiętkiem w celu zabezpieczenia butów przed szybkim zniszczeniem. Mocowano je do obcasów przy pomocy kolcy, jednego środkowego i dwóch bocznych. Z czasem zastąpiono je skórzanymi obcasami. Z ubiorem związany jest także guzik z brązowej blachy, o płaskiej główce z uszkiem. Zdobiony techniką puncowania w krzyże zamknięte pół słońcami, które podkreślono dodatkowo rombami (Ryc. 4:6). Drugi guzik wykonano z drewna. W środku przewiercono otwór do przeciągnięcia nici łączącej go z tkaniną (Ryc. 6:11). Grupę zabytków mogących mieć związek z codziennym strojem zamyka żelazna sprzączka (Ryc. 4:4). Mogła być jednym z elementów stroju którym był pas. Ze względu jednak na jej niewielkie rozmiary nie wydaje się to prawdopodobne. Mniejsze okazy sprzączek mogły służyć jako zapięcia do butów lub wchodzić w skład garnituru do ostróg.


(kliknij na zdjęcie aby je powiększyć)


Ryc. 8. Bydgoszcz-Fordon. Zabytki skórzane. Stanowisko 563 (nr 1-2, Bydgoska 13, warstwa III; nr 3-4, Bydgoska 16, warstwa III). Rys. B. Bielec-Maciejewska



Z wykonywanym rzemiosłem - krawiectwem lub drobnymi domowymi robotami, kojarzyć się będą dwie żelazne igły (Ryc. 4:2-3). Na jednej z nich zachował się fragment uszka. Znaleziono również w połowie zachowane żelazne nożyczki datowane na przełom XVIII i XIX wieku (Ryc. 7:2). Krawiectwem trudnił się w 2. połowie XVII wieku Józef Mucha, a w połowie XVIII wieku Lejzer Abraham i Lewek Krawiec [35].

Z przygotowywaniem i spożywaniem pożywienia związanych jest kilka zabytków wykonanych z metalu i drewna. Na pierwszy plan wysuwa się zachowany niemal w całości żelazny nóż (Ryc. 4:5). Na głowni noża wybito rzemieślniczy lub własnościowy znak w postaci litery A. Należy do typu noży z trzpieniem w postaci kolca, w który wbijano drewniany lub kościany trzonek rękojeści. Znaleziono dwa drewniane trzonki. Pierwszy zachowany w całej swej długości, wykonano z gałęzi poprzez wygładzenie i ozdobienie jej powierzchni ornamentem (Ryc. 6:1). Następny, nie zdobiony, wytworzony w podobnej technice, zachowany jest fragmentarycznie (Ryc. 6:14). Z bezpośrednim spożywaniem jedzenia związany jest żelazny widelec. Należy do typu widelców dwuzębnych z kolcem do rękojeści służącym do wbicia w rękojeść (Ryc. 4:8). Używanie widelców upowszechniło się w XVIII-XIX wieku. Wcześniej znane są jedynie z domów bogatych mieszczan i dworów magnackich. Z kolei z przygotowywaniem jedzenia wiążą się dwie drewniane łyżki. Z uwagi na ich kształt (Ryc. 6:4, 16), można sądzić, że były przydatne w procesie gotowania i smażenia potraw.
Funkcję pozostałych przedmiotów z drewna ze względu na ich kształty i ułamkowy stopień zachowania najczęściej trudno jest określić. Mamy tutaj zarówno zdobione ((Ryc. 6:13, 15), jak i nie zdobione elementy przedmiotów o nieokreślonej funkcji (Ryc. 6:2, 6, 9, 12). Wśród nich mogą się znajdować trzonki noży lub widelców. Znajduje się w tej grupie także drewniany kołek (Ryc. 6:10), oraz niewielkich rozmiarów łuczywka.

Ten skromny zbiór źródeł archeologicznych związany z codziennym życiem fordońskich Żydów uzupełnić na zakończenie można o zachowane archiwalne relacje dotykające sfery społeczno-obyczajowej.

Przypuszczalnie Żydzi prócz handlu i rzemiosła, trudnili się również pożyczaniem pieniędzy. W 1741 roku w roli wierzyciela źródła odnotowały Żyda Fredlę. Ze sprzedaży ruchomości pozostałych po zmarłym Andrzeju Zakrzewskim wypłacono mu 60 tynfów [36]. Świadczyć o tym może również oszacowanie dóbr wykonane w 1746 roku po śmierci obywatela fordońskiego Szymona Kowalskiego. Sporządzony spis wypłaconych po jego śmierci długów uwzględnił fordońskich Żydów. Abrahamowi Fredli wypłacono 71 tynfów, Wulfowi 61 tynfów, a dwóm kolejnym nie wspomnianym z imienia i nazwiska Żydom, wyrównano płatności za po pół bydlęcia [37]. Ze spisanego w 1646 roku, a wpisanego do akt miejskich fordońskich w 1698 roku testamentu szlachcica Tomasza Tarkowskiego, właściciela Siernieczka, dowiadujemy się, iż prowadził on interesy z miejscowymi Żydami. Handlował chmielem z Żydem Jakubem, a ponadto posiadał w zastawie, co wyznał w testamencie, 47 srebrnych łyżek żydowskich [38]. Srebra zastawne znajdujące się z kolei w rękach żydowskich wzmiankowane są również w 1679 i 1680 roku. Toczy się nawet w tej sprawie spór przed ławnikami miejskimi. Zastawił je u Żyda Joachima mieszczanin i szyper gdański Michał Greset, aktualnie obywatel fordoński. Z powodu wyprowadzki z Fordonu zażądał ich zwrotu. Zaproponował na rzecz swoich należności zostawić zegar grający wart 16 złotych i 10 groszy [39]. Obywatele fordońscy wyznania mojżeszowego jako wierzyciele wspominani są także w innych XVII –wiecznych testamentach. W 1676 roku mieszczka fordońska Ewa Świądkowicowa leżący na śmiertelnej pościeli wśród swych wierzycieli wymieniła Żyda Smola, któremu winna 4 zł, a nie wymienionej z imienia Żydówce złotych półtrzecia. Na spłatę tego długu kazała sprzedać sukienkę. U kolejnej Żydówki, siostry Małego krawca Jozpha zastawiła korale za 4 złote [40]. Przypuszczalnie była to siostra obywatela fordońskiego krawca Józefa Muchy [41]. W 1678 roku Grzegorz Sieczka ,oznajmiając testament żony Gertrudy, wymienił dług należny Agnieszce Żydowce winniśmy zł 3 szelągami, która ma zastaw w czym mąż wie [42].

Niechęć lub niemożność zwrotu pieniędzy kończyła się dla dłużnika przed sądem. Sprawę taką w 1682 roku wniósł przeciwko Marcinowi Tomaszewskiemu Żyd Smol. Domagał się zwrotu 28 złotych polskich [43]. W 1757 roku oskarżonym w takiej sprawie został Salomon Wolf. Jako ówczesny arendarz karczmy zamkowej, pozwany został przez jej wcześniejszego najemcę o nie rozliczenie się z należnych mu należności [44]. Podobnych spraw w latach 50. XVIII wieku toczyło się zresztą znacznie więcej. Poznajemy dzięki nim Lewka Rzeźnika, Michała Rzezaka, Abrahama Kulawego, Lewka Krawca czy też Jakuba Poznańskiego [45]. Wyjątkowe było poparcie Franciszka Wolskiego, który własnoręcznym podpisem ręczył za znanego mu od kilkunastu lat Żyda Jakuba Smola, oskarżanego o kradzież [46]. Dochodziło także do zbiorowych wystąpień społeczności żydowskiej, jak miało to miejsce w latach 60. XVIII wieku, przeciwko mieszczanom fordońskim. W tym przypadku wzajemnym oskarżeniom nie było końca, co tylko potęgowało spór pomiędzy dwoma społecznościami [47].

Wspólne koegzystowanie społeczności (polskiej i żydowskiej) odmiennych obyczajowo i religijnie prowadziło niekiedy do drobnych sprzeczek i konfliktów. Pewnego razu niezbyt trzeźwy mieszczanin fordoński zakłócił nabożeństwo w bóżnicy. Wtargnął on do bóżnicy, obuchem szabli pobił obecnych w niej Żydów, księgi pociskał na ziemię i nogą podeptał, na co skargę przed urzędnikami miejskimi złożyli urażeni Żydzi [48]. Epilogu sprawy jednak nie poznajemy. Innym razem za zniewagę ukarany został anonimowy Żyd, który musiał sądowi za swój uczynek oddać 3 grzywny [49]. Poważne oskarżenie padło pod adresem Abrahama szklarza. Zamknięto go w miejskim więzieniu. Podejrzewany był o zabicie 2,5 letniego dziecka. Zwłoki dziecka znaleziono w pobliżu Fordonu, w stawie Gądczewskim. Miały związane ręce, na ciele stwierdzono ponad sto zadanych ran, a dodatkowo sprawca jeszcze wybił dziecku oko. Sprawa zajmuje kilka stron miejskiej księgi. W uwolnienie Abrahama od zarzutów zaangażował się miejscowy rabin [50]. Innym razem oskarżonym był Żyd Lewek, który znieważył żołnierza [51]. Kolejny Żyd żądał z kolei od mieszczanina fordońskiego, Krzysztofa Leśniewicza, zwrotu 24 zł 10 gr za wydany towar, wśród którego miały znajdować się skóry [52]. Następnym razem z pozwem przeciwko Żydowi Joachimowi, obywatelowi fordońskiemu wystąpił ksiądz komendarz zakonu dominikańskiego [53]. Toczyła się również w 1754 roku sprawa o zniesławienie z powództwa Jakuba Abrahama przeciwko rajcy fordońskiemu Piotrowi Wardonowi. Rajca miał obrazić go kalumniami, posuwając się w finale sporu do rękoczynów [54]. Wkrótce po tym zdarzeniu Wardona oskarża starszy synagogi fordońskiej Jakub Wolf. Żyda od szelmow, kanaliów, huncwotów zelżył, czapke przed sobą trzymać rozkazował, za drzwi nie mając racji wypędzał. Po wysłuchaniu stron bydgoski Sąd Zamkowy ukarał Wardona datkiem płatnym w tynfach na rzecz ołtarza Św. Anny w kościele fordońskim [55]. Niedługo potem, można mniemać że w odwecie Piotr Wardon oskarżył Jakuba Wolfa, iż ten w różnych miejscach miał go kalumniami obrzucać i złodziejem nazywać. Pozwany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów [56]. Piotr Wardon zresztą, jak podają zachowane źródła pisane był często „bohaterem” takich spraw sądowych, występując w nich najczęściej w roli pozwanego.

Do waśni dochodziło także pomiędzy samymi Żydami. Zachowały się akta takiej sprawy z 1754 roku. Do Sądu Zamkowego wystąpił między innymi Daniel Abraham, Szymek Fredla, Dawid Jakub i Lewek Szabelka, którzy reprezentowali całe pospólstwo fordońskiej synagogi. Oskarżali oni Abrahama Fredle, Haryna Mośka, Salomona Szkolnego i Dawida Podszkolnego i vice Rabina Lewka Łachmana, o to, iż starszy Mosiek, aktualny Starszy synagogi nie referując się do obligacji żydowskiej, sam przez siebie długi zaciągnione wypłacał z pieniędzy synagogi. Oskarżający żądali również, aby vice Rabin z domostwa Rabinowskiego, jako też z ławki Rabinowskiej w Synagodze Fordońskiej ustąpił. Sąd Zamkowy pozostawił sprawę zmiany Rabina obieralnym corocznie komisarzom żydowskim, nie chcąc ingerować w wewnętrzne sprawy ich wspólnoty wyznaniowej. Niewiernemu zaś Harynowi nakazał, aby przez trzy lata po 100 złotych pruskich do synagogi oddawał na spłacenie swego długu [57].




[1] Z. Zyglewski, Fordon przedrozbiorowy, [w:] red. Z. Biegański, Dzieje Fordonu i okolic, Bydgoszcz 1997, s. 39.
[2] Archiwum Państwowe w Bydgoszczy (dalej cyt. APB), Akta miasta Bydgoszczy (dalej cyt. AmB), sygn. 13, k 37, 68.
[3] Z. Zyglewski, Fordon…, s. 39.
[4] APB, Akta miasta Fordonu (dalej cyt. AmF), sygn. 6, k 27 [1660].
[5] Z. Zyglewski, Fordon…., s. 39-40.
[6] Toruń i miasta ziemi chełmińskiej na rysunkach Jerzego Fryderyka Steinera z pierwszej połowy XVIII wieku (tzw. Album Steinera), pod red. M. Biskupa, Toruń 1998, il. 115, s. 163.
[7] W świetle prezentowanego opracowania tezy o powstaniu fordońskiej synagogi w drugiej połowie XVIII wieku sformułowane przez E. Sekuła-Tauer (Zabytki Fordonu-Synagoga, Materiały do Dziejów kultury i Sztuki Bydgoszczy i Regionu, z. 1, 1996, s. 59) należy uznać za niewiarygodne; Por. ustalenia zawarte w niniejszym tomie Aleksandra Jankowskiego i Alexandra Koniecznego.
[8] APB, AmF, sygn. 12, k 97-98.
[9] APB, AmF, sygn. 12, k 177 [1725].
[10] J. Woźny, Fordon w świetle źródeł archeologicznych, [w:] Dzieje Fordonu …, s. 15-17; W. Siwiak, Nowe ślady osadnictwa pradziejowego i historycznego na archeologicznej mapie Bydgoszczy, Kronika Bydgoska, t. XXVI, 2004 (2005), s. 19, 25-26, 29-30.
[11] Z. Zyglewski, Fordon…, s. 29.
[12] W. Siwiak, Bydgoszcz-Fordon stan. 580. Dokumentacja z badań archeologicznych przy ulicy Bydgoskiej 12-14 w Starym Fordonie w 2004 r., Bydgoszcz 2004, maszynopis WUOZ DB.
[13] J. Goldberg, O budownictwie żydowskim w Polsce w XVII-XVIII wieku, [w:] pod red. A. Abramowicza, J. Maika, Budownictwo i budowniczowie w przeszłości, Łódź 2002, s. 431-444.
[14] APB, AmF, sygn. 12, k 323.
[15] APB, AmF, sygn. 12, k 324.
[16] APB, AmF, sygn. 12, k 325. Analogicznej wielkości plac z podobnym obciążeniem nabył niewierny Jakub Szklarz obywatel Fordański, tamże, k 337.
[17] APB, AmF, sygn. 12, k 343, w związku z transakcją kupna-sprzedaży nieruchomości wzmiankowany jest również Niewierny Jakub Mojżesz, k 97 [1713].
[18] Z. Zyglewski, Fordon…., s. 29.
[19] A. Siwiak, W. Siwiak, Dokumentacja z badań ratowniczych na stan. 563 w Bydgoszczy-Fordonie, Bydgoszcz 2001, maszynopis WUOZ DB, trzy poziomy bruków odsłonięto na odcinku Bydgoska nr 17-19, oraz 11, gdzie pod najniższym, III poziomen bruku znaleziono monetę z 1797 roku, W. Siwiak, Sprawozdanie z nadzoru archeologicznego nad budową sieci gazowej s/c w Starym Fordonie, Bydgoszcz 2006, maszynopis WUOZ DB.
[20] Szerzej J. Woźny, Fordon…, passim.
[21] A. Świechowska, Warsztat garncarski z końca XVII wieku, [w:] Szkice Staromiejskie, Warszawa 1955, s. 154-155.
[22] K. Meyza, Die Herstellung von Tonpfeifen in einer Warschauer Töpferwerkstatt vom Ende des 17. und der ersted Hälfte des. 18. Jahrhundersts, Knasterkopf, Bd. 17, 2004, s. 57.
[23] E. Zimmermann, Fajki gliniane, Gdańsk 1994, s. 51-53.
[24] U. Olbromska, O fajkach, ich paleniu i kolekcjonerstwie, [w:] Fajka mniej szkodzi. Fajki z kolekcji Tadeusza Wojtuszkiewicza, Lubaczów 2006, s. 10; Z kolei E Zimmermann, Wybrane zagadnienia z dziejów fajki glinianej, Gdańsk 1992, s. 45, jako czas funkcjonowania zakładu podaje lata 1851-1865.
[25] T. Żurowski, Fajki gliniane (Z badań archeologicznych), Ochrona Zabytków, 1951, nr 1-2, s. 45, 53.
[26] Por. W. Siwiak, Pfeifenfunde des 17. und 18. Jahrhunderts aus dem Stadgebiet von Bydgoszcz (Bromberg), Knasterkopf, Bd. 16, 2003, s. 165.
[27] T. Witkowska, Manufaktura fajek glinianych z Rościna, gmina Myślibórz, Materiały Zachodniopomorskie, t. XXXV/VI, 1989/90, s. 283-285.
[28] J. van der Meulen, Goudse pijpenmakers en hun merken, Leiden-Gouda 2003, s. 44, 79, 101.
[29] Znalezione w ulicy Przy Bóźnicy wg ustnej informacji autora, J. Woźny, Znaki na butelkach szklanych z XVIII-XIX wieku ze Starego Fordonu nad Wisłą, Kw HKM, 2001, nr 3; Znalezione w ulicy Bydgoskiej, W. Siwiak, Jeszcze o szklanych pieczęciach z Fordonu nad Wisłą, tamże, 2003, nr1.
[30] Z. Zyglewski, Fordon…., s. 41.
[31] Szerzej J. Woźny, Znaki… oraz W. Siwiak, Jeszcze...
[32] D. Siemińska, P. Wawrzyniak, Antałki, beczki, szpunty, czyli „akcesoria służące dla dostarczania poznańskim obywatelom przyjemności rozlicznych, acz nie zawsze chwalebnych”, Kronika Miasta Poznania, 2000, nr 4, s. 82, 85.
[33] APB, AmF, sygn. 8, k 174.
[34] Z. Zyglewski, Fordon…., s. 33-34.
[35] APB, AmF, sygn. 8, k 20 [1678]; Tamże, sygn. 12, k 409; Tamże, sygn. 7, k 21-23.
[36] APB, AmF, sygn. 12, k 403-404.
[37] APB, AmF, sygn. 12, k 489.
[38] APB, AmF, sygn. 12, k 6-10.
[39] APB, AmF, sygn. 8, k 101 [1679], 163-166.
[40] APB, AmF, sygn. 7, k 21-23.
[41] APB, AmF, sygn. 8, k 20 [1678].
[42] W. Siwiak, O powstawaniu „skarbów” w Fordonie nad Wisłą w XVII wieku, Biuletyn Numizmatyczny, 2005, nr 3 (339), s. 190.
[43] APB, AmF, sygn. 8, k 263.
[44] APB, AmB, sygn. 17, k 132-133.
[45] APB, AmB, sygn. 17, k 169-173.
[46] APB, AmB, sygn. 17, k 187-189.
[47] APB, AmB, sygn. 17, k 197-210.
[48] APB, AmF, sygn. 6, k 107 [1666].
[49] APB, AmF, sygn. 8, k 20 [1678].
[50] APB, AmF, sygn. 8, k 258-262 [1682].
[51] APB, AmF, sygn. 8, k 213 [1681].
[52] APB, AmF, sygn. 8, k 307 1683].
[53] APB, AmF, sygn. 8, k 226 [1681].
[54] APB, AmB, sygn. 17, k 79-80.
[55] APB, AmB, sygn. 17, k 81 [1754].
[56] APB, AmB, sygn. 17, k 89 [1754].
[57] APB, AmB, sygn. 17, k 103-105.


Opracowanie: Wojciech Siwiak


Najbliższe wydarzenie:
Bunier na rowerze

-> Zapraszamy <-
Polecamy
ulani

2

V-Waffe

MM

Portal Bydgoski

Grudziadz

bydgoszczak

Grupa Łódź

cmentarze

Statystyki
Ogłoszenia Bydgoszcz
FaniMani
Fairplay